Studia podyplomowe » Rozwój » Masz dobry pomysł? Załóż i rozwiń własny start-up!
10.10.2014
News

Masz dobry pomysł? Załóż i rozwiń własny start-up!

Świetny pomysł, determinacja i ogromne przekonanie, że się uda. Tylko tyle i aż tyle potrzeba, aby założyć własny start-up. Niektórym zapewne trudno będzie w to uwierzyć, ale pieniądze są tu jednym z mniej istotnych elementów. Uruchomienie projektu oznacza jednak dopiero początek drogi. Prawdziwa sztuka polega na pokierowaniu nim w sposób maksymalizujący szansę odniesienia sukcesu.

Start-upem można nazywać właściwie każde nowe przedsiębiorstwo – zarówno właśnie otwarty sklep z warzywami, jak i założoną przed kilkoma dniami firmę produkującą luksusowe jachty. Przyjęło się jednak, że terminem tym określane są przede wszystkim przedsięwzięcia związane z szeroko pojętą dziedziną nowych technologii. Mają one innowacyjny charakter oraz znaczny potencjał szybkiego wzrostu, na który wskazuje słowo „up”, czyli druga część tego pochodzącego z języka angielskiego określenia. Start-upy od początku swego istnienia są zorientowane na dynamiczny rozwój i ekspansję biznesu na nowe obszary geograficzne oraz kolejne grupy odbiorców. Chociaż zwykle startują z dość niskiego pułapu, zakłada się, że w stosunkowo krótkim czasie – zwykle od roku do maksymalnie trzech lat – będą już rozpoznawalnymi graczami na rynku.

Zatroszcz się o pomysł i motywację

Co jest niezbędne do stworzenia własnego start-upu? Zdaniem ekspertów najważniejszy jest dobry pomysł. Znacznie mniej istotne – wbrew temu, co mogłoby się wydawać – są pieniądze. Czasami powołanie projektu do życia może się udać przy nakładach finansowych bliskich, a nawet równych zeru. Dużo zależy tu oczywiście od branży i rodzaju przedsięwzięcia. Wyjątkowo popularne start-upy internetowe wymagają znacznie niższych funduszy niż np. innowacje biotechnologiczne – tłumaczy prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego, ekspert na co dzień zajmujący się problematyką start-upów. Pieniądze są naprawdę ostatnią rzeczą, o którą powinniśmy się martwić zakładając start-up. Jeżeli mamy naprawdę genialny, niepowtarzalny pomysł, bez trudu znajdziemy kogoś, kto wyłoży fundusze na jego realizację – dodaje.

Przygotowania do uruchomienia start-upu zdecydowanie lepiej zacząć od optymalnego dopracowania idei niż zbiórki funduszy na jej realizację. Dobry pomysł oznacza inicjatywę, która zrobi pozytywne wrażenie na większej ilości osób. Uzyskany odzew może posłużyć za miernik tego, jak dany projekt zostanie przyjęty już po jego uruchomieniu. Druga niezwykle istotna rzecz to głębokie przekonanie o możliwości powodzenia przedsięwzięcia. Da nam ono determinację niezbędną do ciężkiej pracy jaką bywa rozwój start-upu. Sam pomysł, choć niezwykle istotny nie jest jeszcze gwarantem, że przedsięwzięcie z fazy teoretycznej wejdzie w fazę realizacji praktycznej. Bez głębokiej wiary w słuszność własnego postępowania i możliwy do osiągnięcia sukces ciężko jest znaleźć czas i energię niezbędne do działania.

Klucz do sukcesu – wiedza

Ciekawe start-upy pojawiają się na świecie niemal codziennie.  Tylko niektóre z nich przechodzą drogę od niebanalnego pomysłu do odnoszącego sukcesy przedsiębiorstwa. Najczęściej decyduje o tym nie przypadek, lecz dokładnie zaplanowane i skrupulatnie prowadzone działania. Dlatego do rozwinięcia projektu oprócz pomysłu i ogromnej determinacji potrzebna jest też odpowiednia wiedza. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o kompetencje związane z obszarem w którym funkcjonować ma powołany do życia start-up. Przede wszystkim trzeba mieć dobre rozeznanie w kwestiach prawnych zwłaszcza prawa cywilnego, prawa gospodarczego oraz autorskiego. Jest to konieczne, aby nie dać się oszukać wspólnikom czy inwestorom jak również dobrze rozumieć zawierane umowy – przekonuje prof. Jemielniak. W funkcjonowanie start-upów często wpisana jest globalność dlatego ważne jest także rozeznanie w regulacjach prawnych obowiązujących na świecie.

Niezbędna jest również, choćby podstawowa, wiedza dotycząca finansów. Przydaje się zwłaszcza umiejętność sprawnego planowania dochodów i kosztów prowadzonego przedsięwzięcia. Spora część nowych przedsiębiorstw bankrutuje nie z braku przychodów, ale dlatego, że ma ujemny cash flow. Zabija je nie brak pomysłu, a chwilowy niedobór środków na koncie – wyjaśnia specjalista z ALK. Trzeci obszar kompetencji istotnych dla rozwoju start-upów to umiejętność przygotowania strategii rozwoju. Oznacza ona dobrze przemyślany model biznesowy określający w prosty, ale dokładny sposób wszystko to, co sprawi, że ludzie będą chcieli płacić za nasze produkty czy usługi. Strategia to również sztuka rezygnacji z mniej istotnych kwestii i działań, na rzecz pełnego skupienia się na rozwoju kluczowych elementów projektu. Bardzo przydatne są też wszelkie kwalifikacje związane ze sztuką negocjacji, zarządzaniem zespołem czy współpracą z ludźmi.

Często niedocenianą, a niezwykle istotną predyspozycją jest umiejętność wyznaczania zadań innym osobom. – Z moich obserwacji wynika, że na początku przedsiębiorcy próbują samodzielnie brać się dosłownie za wszystko. Niestety, zadań i pracy jest zbyt dużo, aby mogli je wszystkie wykonać – przestrzega prof. Jemielniak. Rozwijając start-up nie obędzie się także bez wiedzy z zakresu marketingu, promocji, przeprowadzania kampanii w Internecie oraz tzw. design thinkingu, czyli sztuki wynajdywania nowych rozwiązań nawet tam, gdzie od lat już one istnieją. Odpowiednie umiejętności znacznie zwiększają szansę na to, że właściwie prowadzony start-up odniesie sukces. Dlatego oprócz gotowości do ciężkiej pracy nad rozwojem projektu, potrzeba również chęci do ciągłego zwiększania zasobów posiadanych informacji.

 

W następnym artykule: Przeszkody na drodze do sukcesu, Pięć sprawdzonych porad dla tworzących start-upy

Dariusz Jemielniak jest profesorem zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego, opiekunem merytorycznym studiów „Tworzenie i rozwój nowoczesnych start-upów” , członkiem Akademii Młodych Uczonych PAN. Jego zainteresowania badawcze dotyczą nowoczesnych technologii (badał spółki informatyczne w Polsce i w USA, na stażach na Cornell University, Harvard University, University of California Berkeley), a także społeczności otwartej współpracy (jest zaangażowanym Wikipedystą, jego analiza tej społeczności ukazuje się w 2014 roku nakładem Stanford University Press).

Stypendysta tygodnika "Polityka", Collegium Invisibile, Fundacji Nauki Polskiej, Fundacji Fulbrighta, programu dla wybitnych młodych naukowców MNiSW, "Mobilności", i in. Poza działalnością naukową rozwinął kilkanaście startupów internetowych, w tym największy polski słownik internetowy ling.pl. Obecnie pracuje nad startupem do nauki słówek instaling.pl.