» Kariera » Jak zwiększyć swoje szanse na rynku pracy? O tym, co każdy początkujący prawnik wiedzieć powinien.
07.08.2015
News

Jak zwiększyć swoje szanse na rynku pracy? O tym, co każdy początkujący prawnik wiedzieć powinien.

Krok przed konkurencją

Jak zwiększyć swoje szanse na rynku pracy? O tym, co każdy początkujący prawnik wiedzieć powinien – Konrad Gniadek, Consultant zajmujący się rekrutacją prawników in-house na stanowiska specjalistyczne oraz menedżerskie.

Proza życia

Po okresie wytężonej nauki przyszedł czas na wymarzone wakacje. Piękna pogoda i upały naciągające z Afryki sprzyjają lenistwu i regeneracji sił, ale czy korzystnie wpływają na karierę zawodową młodego prawnika? Kierunek studiów prawniczych należy (nie do końca wiadomo, dlaczego) do jednego z najbardziej obleganych. W artykule tym przedstawiam kilka pomysłów na to, co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zaistnienie na rynku pracy.

Przeciętność jest szkodliwa

Okres studiów jest jednym z najfajniejszych w życiu młodego człowieka. Nowe znajomości, fantastyczne imprezy, bliskość autorytetów z różnych dziedzin naukowych – to wszystko powoduje, że zdecydowana większość osób uczy się tego samego, podobnie spędza czas wolny i nie myśli o tym, żeby zająć się czymś więcej niż studiami. Tendencję tę potęguje fakt, że większość studentów tak właśnie robi.
Uczelnia jest miejscem, w którym najczęściej wykładowcy przekazują anegdotki z życia doświadczonego prawnika oraz stan obowiązującego prawa. Co ciekawsze, uczelnie zatrudniają praktyków, którzy uczą rozumienia oraz interpretacji obecnych przepisów, gdyż najprawdopodobniej do momentu zdobycia uprawnień przez „młodego wilka” minie około 8 lat. Dzięki „stałości prawa” wykłady z pierwszych lat najprawdopodobniej pozostaną mglistym wspomnieniem, w dodatku niezbyt aktualnym, natomiast sprawdzą się pewne wyuczone mechanizmy i sposoby postępowań, które będą stanowiły podstawowe narzędzia pracy w przyszłości prawników. Nie powinno więc dziwić, że pracodawcy, często zaskoczeni brakiem elementarnej wiedzy oraz umiejętności logicznego myślenia wśród kandydatów, przeglądają setki aplikacji oraz zapraszają na rozmowy rekrutacyjne dziesiątki osób i zatrudniają najwybitniejszą jednostkę, najczęściej na darmowy staż bądź niekoniecznie atrakcyjne, dla kandydata, wynagrodzenie.
Sytuacji tej z pewnością nie służy obecny polski rynek pracy, przesycony młodymi studentami prawa, aplikantami czy osobami, które niedawno uzyskały uprawnienia zawodowe. Bardzo często prawnicy, którzy w bieżącym roku uzyskali wymarzone uprawnienia do wykonywania zawodu otrzymują od 4000 do 16 000 PLN. Przedział jest ogromny, praca często porównywalna i bardzo czasochłonna, skąd więc pojawiają się tak drastyczne różnice?

Jak się wybić?

Dobrze jest nie traktować studiów tylko jako okresu nauki, lecz jako czas na wdrożenie się do pracy oraz czas zawodowego doskonalenia się. Warto podjąć pracę i wzbogacić ją o wiedzę teoretyczną, przekazywaną na uczelni podczas wykładów oraz ćwiczeń.
Dobrze być świadomym, iż pracodawcy nie „ustawiają się w kolejce” po młodych studentów – to ci ostatni muszą zawalczyć o swoją pozycję i zaistnieć na rynku. Metod i sposobów na zdobywanie pierwszych doświadczeń jest wiele, między innymi działalność w kołach
studenckich, korzystanie z programów bezpłatnych praktyk i staży. Dzięki zdobyciu pierwszych doświadczeń młodzi prawnicy mogą się chwalić nowymi, zdobytymi umiejętnościami. Dodatkowo, obecnie na rynku pracy w Polsce poszukiwane są osoby z rozbudowanymi umiejętnościami miękkimi. Umiejętności te przydają się zarówno podczas rozmowy kwalifikacyjnej jak i na późniejszym etapie funkcjonowania w biznesie. Przykładowo – w kancelariach coraz większy nacisk kładzie się na potencjał sprzedażowy wśród prawników, którzy nie są zatrudniani tylko do pracy merytorycznej, ale też powinni zapewnić nowe kontrakty biznesowe kancelarii.

Do pracy!

Jestem zdania, że już na etapie studiów warto podjąć pracę w różnych miejscach i instytucjach. Większość studentów ma pewne wyobrażenie o pracy w zawodzie, jednak podczas pierwszych miesięcy pracy bądź praktyk pogląd może zostać zweryfikowany przez wiele istotnych aspektów. Współpracownicy mogą nam nie odpowiadać, ale też zakres obowiązków może być zbyt płytki. Może też się okazać, że pracoholizm to nie jest to, do czego zostaliśmy stworzeni, gdyż niewiele osób już na etapie studiów jest świadomych, że praca w kancelariach pochłania zdecydowanie więcej godzin dziennie niż ustawowe 8, a tzw. work-life balance jest dla większości z nas priorytetem.
Urzędy, kancelarie (małe, większe; bardziej lub mniej renomowane; polskie i międzynarodowe), tzw. Wielka Czwórka czy też departamenty prawne w firmach w różnych branżach – każda forma jest ciekawa, jednak nie wszystkim każda z nich będzie odpowiadać. Uważam, że aby móc samemu ocenić, jak kształtować swoją karierę, powinno się spróbować wszystkiego, aby mieć punkt odniesienia i na podstawie własnych doświadczeń podjąć decyzję, w którym kierunki chcemy iść. Im później takie decyzje zapadną, tym gorzej dla naszej kariery.


Co może pomóc?

Kolejną opcją są programy międzynarodowej wymiany studentów oraz praktyki i staże zagraniczne. Oczywiście część takich wyjazdów nie cieszy się szczególnie dobrą opinią wśród pracodawców, jednak z pewnością wzbogaci nas o cenne doświadczenia, którymi można się pochwalić. Kandydat o takim szerokim, różnorodnym doświadczeniu staje się bardziej atrakcyjny na rynku pracy.
Jak wynika z obserwacji konsultantów Antal, w ciągu ostatniego roku pojawiło się jeszcze więcej rekrutacji, w których firmy poszukują prawników z doświadczeniem zdobytym podczas zagranicznych studiów, praktyk czy okresu aktywności zawodowej. Na atrakcyjność kandydata bez wątpienia wpływa też biegła znajomość języków obcych. Angielski jest już językiem podstawowym, natomiast znajomość języka niemieckiego czy francuskiego jest ogromnym dodatkowym atutem – szczególnie w przypadku firm z kapitałem zagranicznym.

Aplikacja i egzamin

Ważne, aby być świadomym, iż osoby, które są na aplikacji, kontynuują naukę. Nie stanowi to co prawda o wyższości kandydatów, ale z pewnością może im pomóc. Dalsza edukacja oraz chęć rozwoju zawodowego jest czynnikiem praktycznie zawsze dobrze odbieranym przez pracodawcę. Oznacza to tym samym kolejne lata ciężkiej nauki, łączenia aplikacji
z pracą zawodową, a także ciągłej walki z konkurencją, praktycznie do momentu zdania egzaminu.

Upragnione uprawnienia

Uzyskanie uprawnień zawodowych jest ważnym elementem w życiu prawnika – często staje się ukoronowaniem jego dotychczasowych wysiłków. Warto jednak mieć na uwadze, że na rynku funkcjonują prawnicy z licznymi sukcesami zawodowymi również na stanowiskach Head of Legal, z wieloletnią praktyką zawodową jednak nie posiadają uprawnień adwokackich czy radcowskich. Sam tytuł nie oznacza oczywiście, że jesteśmy ekspertami
w naszym fachu, jednak jest pewnego rodzaju ukoronowaniem. O naszej wyjątkowości na rynku pracy bez wątpienia będą decydowały dotychczasowe osiągnięcia, umiejętności czy praktyka zawodowa.
Jeżeli od pierwszych lat studiów ciężko pracowaliśmy na swój sukces, nieustannie podnosiliśmy nasze kwalifikację i dbaliśmy o własną markę (nazwisko) – może to oznaczać, że znajdujemy się w grupie najlepiej zarabiających młodych prawników.

Postawa

Bardzo ważna jest też postawa i pewne różnice pokoleniowe, które mogą mieć ogromny wpływ na wynik rekrutacji. Ważne, abyśmy podczas rozmów zostali zapamiętani pozytywnie. Jeśli mamy odpowiednie wykształcenie i co ważniejsze – praktyczne umiejętności, najprawdopodobniej obronimy się merytorycznie. Pozostaje jeszcze czynnik ludzki, który bywa bardzo zawodny. Niejednokrotnie mówi się o chemii między pracownikami. Podczas spotkania powinno zaiskrzyć, pracodawca musi dostrzec to „coś” w potencjalnym pracowniku. W końcu najbliższe lata, prawdopodobnie, będą spędzać razem, a jak wiadomo każdy szuka odpowiadającego mu towarzystwa, które będzie pozytywnie wpływało zarówno na nasz biznes jak i na nas samych.


Wysoka samoocena

Z moich obserwacji wynika, że bardzo często młodzi prawnicy po uzyskaniu tytułów zawodowych mają nieproporcjonalny wzrost poczucia własnej wartości w stosunku do posiadanych umiejętności. W innych okolicznościach ktoś mógłby uznać, że „woda sodowa uderzyła im do głowy”. Jest to zjawisko na tyle częste i jednocześnie niebezpieczne, że w mojej ocenie warto o nim wspomnieć. Oczywiście, wysiłek włożony w wieloletnią naukę znajduje odzwierciedlenie w tytule zawodowym, jednak z punktu widzenia potencjalnego pracodawcy to właśnie uzyskane uprawnienia są kluczowe przy aplikacji na stanowisko. Pomijając „patrzenie z góry”, które na rynku jest hamowane przez długotrwały proces poszukania nowego miejsca pracy, pracodawcy podkreślają, że kandydaci, którzy zdali egzamin zawodowy oczekują wzrostu wynagrodzenia nawet o 20% – 50%, ze względu na posiadanie tytułu zawodowego. W takiej sytuacji warto przygotować argumenty, które przekonają danego pracodawcę, że będziemy lepiej pracować dzięki posiadaniu tych uprawnień. Do niedawna mieliśmy na rynku do czynienia z niepisaną praktyką zakładającą, że uzyskanie uprawnień łączy się ze wzrostem wynagrodzenia… Dziś taka praktyka jest niemalże sporadyczna i z naszej obserwacji rynkowej wynika, że niejednokrotnie wyższe wynagrodzenie jest osiągalne dopiero w przypadku zmiany pracodawcy.

Reasumując…

Aby osiągnąć sukces warto jak najszybciej zastanowić się nad przebiegiem swojej kariery oraz dobrze zaplanować kolejne jej kroki. Nieustanna nauka, praktyka, kształcenie nowych umiejętności, opanowywanie języków, liczne wyjazdy i praca w międzynarodowym środowisku – to cechy, które bardzo podnoszą atrakcyjność kandydata na rynku pracy.  Ponadto, jeśli jesteśmy otwarci, kontaktowi, pewni siebie w dobrym tego słowa znaczeniu – mamy już pierwsze sukcesy, którymi możemy się pochwalić. Dodając do tego determinację i zapał, z dużym prawdopodobieństwem trafimy do elitarnej grupy ekspertów, w której wynagrodzenia są na dużo wyższym poziomie, niż ich przeciętna średnia,
a perspektywy rozwoju – niemal nieograniczone. Dlatego już dziś warto się zastanowić, na jakim etapie jesteśmy oraz wyznaczyć sobie odpowiednie cele na przyszłość.



Konrad Gniadek, Consultant, Antal International